W roku 2017 przeprowadziliśmy w Beeline Research prawie 500 testów produktów . Aż żal było nie wykorzystać pozyskanych informacji do głębszych analiz. W tylu danych kryje się bowiem wiele prawidłowości i zależności ilustrujących ludzkie preferencje. Widać na przykład, że kobiety zwracają większą uwagę na wygląd produktów niż mężczyźni, a mężczyźni bardziej lubią i wyżej oceniają większość słodkich produktów. Najbardziej przywiązani do marek są najmłodsi konsumenci, a najmniej najstarsi, którzy za to najczęściej kupują produkty w promocji. Takich zależności jest więcej, ale my postanowiliśmy spojrzeć na dane z pewnego dystansu. Pogrupowaliśmy testowane produkty w różne kategorie i przeanalizowaliśmy, które rodzaje były oceniane lepiej, a które gorzej, ze względu na wybrane wymiary oceny.

Przede wszystkimi sprawdziliśmy, co najbardziej smakuje Polakom. Bezkonkurencyjne okazały się ciasta francuskie, które serwowaliśmy oczywiście po upieczeniu, ale bez żadnych dodatków. Wysoko zostały ocenione też łososie – w tej kategorii najwięcej było łososi wędzonych podawanych do testu na zimno. Smaczne okazały się również biszkopty, w tym także te z galaretką, a niewiele ustępowały im smakowo pasty do smarowania – jajeczne, warzywne i mieszane. Pierwszą piątkę zamykają jogurty, wśród których znajdowały się właściwie wszystkie możliwe ich rodzaje.

Najniżej pod względem smaku oceniono kawy, ale zaznaczyć należy, że w naszych testach nie ocenialiśmy najbardziej znanych marek i liderów rynku. Dość słabo wypadły owocowe cukierki, a pewnym zaskoczeniem może wydawać się niska pozycja pączków. Pączki testowaliśmy w okolicy Tłustego Czwartku i ocenialiśmy te, które dostępne były w dużych sieciach handlowych. Jak widać, Polacy chyba wolą jednak pączki kupowane w cukierniach i pączkarniach. Wśród najniżej ocenionych produktów znalazły się również kabanosy, ale podkreślić trzeba, że w przypadku tej kategorii rozrzut ocen był bardzo duży. Najlepiej oceniano „klasyczne” kabanosy wieprzowe, za to najniżej kabanosy z różnego typu dodatkami.

Kolejnym wymiarem oceny był wygląd, o który pytaliśmy jeszcze przed spróbowaniem produktu. Często ocena wyglądu wpływała na ocenę smaku, ale nie można traktować tego jako reguły, bo na przykład majonez, który smakowo został oceniony nisko, pod względem wyglądu wypadł bardzo dobrze (być może ciągle pamiętamy o dekoracyjnej funkcji majonezu). Ciasto francuskie wygląda tak samo dobrze, jak smakuje, podobnie jak łososie i jogurty. Widać, że te produkty spełniły oczekiwania, które budził ich wygląd. Prawdziwym zaskoczeniem była wysoka pozycja parówek z szynki, których wygląd został wyjątkowo dobrze oceniony, a smakowo także wypadły nie najgorzej.

Najmniej atrakcyjnie wyglądają mięsa w słoiku i rzeczywiście trudno uznać tę kategorię produktu za wizualnie interesującą, za to smakowo niektóre z tego typu produktów były ocenione całkiem dobrze. Nieciekawie wyglądają też różne rodzaje kabanosów, choć widać pewną prawidłowość, że produkty, które wyglądają dobrze, smakują też dobrze. Wydaje się, że w tej mocno konkurencyjnej kategorii, trzeba naprawdę się postarać, żeby sprostać oczekiwaniom konsumentów. Jak również widać – „marketowe” pączki tak jak nie smakują wybitnie, tak też nie wyglądają apetycznie. Do najpiękniejszych produktów trudno zaliczyć także sosy w butelkach.

Na koniec zaserwujemy oceny produktów pod kątem ich słodkości. W tym przypadku pytanie było zadawane nieco inaczej, pytaliśmy bowiem czy produkt jest za mało słodki, za bardzo słodki, czy też w sam raz. Zbyt słodkie okazały się cukierki owocowe, co prawdopodobnie tłumaczy niską ocenę ich smaku. Z dodatkowych pytań wiemy, że bardzo często ich nadzienie było naprawdę zbyt słodkie. Ciekawe, że batony typu FIT zostały uznane za zbyt słodkie, ale zapewne konsumenci spodziewają się, że takie produkty powinny być pozbawione słodyczy. Za bardzo słodkie okazały się też pączki i chyba z otrzymanych przez nie ocen wynika, że nie tak łatwo jest wyprodukować tzw. „masowego” pączka, bo choć ten produkt tradycyjnie jest bardzo słodki, to tę słodkość trzeba umieć skomponować z dobrym smakiem.

Z grupy zbyt mało słodkich produktów można byłoby przygotować całkiem dobre śniadanie, a to, że oceniano je jako niesłodkie, nie oznacza, że uznawane były za niesmaczne, co najlepiej widać na przykładzie jogurtów. Można zresztą trochę podejrzewać na podstawie tych danych, że jedząc tzw. zdrowe śniadanie nieco się poświęcamy, bo skrycie wolelibyśmy, żeby było w nim trochę więcej nie najzdrowszej słodyczy.

Nasze analizy pokazały, że mimo sporego zróżnicowania ocen poszczególnych produktów, da się jednak odkryć pewne zależności pomiędzy smakiem, wyglądem i innymi cechami, takie jak na przykład to, że dobrze wyglądające produkty zazwyczaj są oceniane lepiej. Takich reguł nie można jednak przyjmować bezkrytycznie, bo jest od nich wiele wyjątków, wynikających ze specyfiki poszczególnych kategorii. Kopiąc głębiej można dowiedzieć się sporo nie tylko o samych produktach, ale także o oczekiwaniach oceniających je konsumentów. A ci, jak widać, potrafią być bardzo krytyczni wobec produktów, które na pierwszy rzut oka wydawają się nieskomplikowane w produkcji. Warto więc sprawdzać produkt przed jego wypuszczeniem na półkę sklepową, a także już gdy się na tej półce od jakiegoś czasu znajduje, żeby po prostu dobrze trafiać w zmieniające się gusty i oczekiwania konsumentów.

 

Janusz Bujko